niedziela, 20 Styczeń 2008
Jednak nie przestałam z domu wychodzić
1

wtorek, 15 Styczeń 2008

Się przyznam do czegoś, tak? No czas by był najwyższy.

Otóż…

Wiecie, że po prawie 2,5 letnim zwiazku ja mam czasem nadal te… noo… motylki. ;)


sobota, 12 Styczeń 2008

No to mamy ten nowy rok. Od tygodnia ponad, ale nic to, zawsze jest czas na postanowienia noworoczne.

A więc tak:
Po pierwsze – doprowadzić się do stanu pt. “wyglądam szczupło”!
Po drugie – znaleźć lokum w miarę tanie i ładnie wyglądające, co w tym mieście zakrawa na szaleństwo.
Po trzecie – zacząć jakieś przygotowania do wesela. Powolutku bo jeszcze… jeszcze przeciągi w portfelu…

Kupiłam dzisiaj okulary. W czwartek idę odebrać, co będzie równoznacznie z tym iż zaraz potem przestanę wychodzić z domu.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.